Schowek Twój schowek jest pusty
Twój koszyk jest pusty ...
Strona główna1 » Składniki naszych kosmetyków2 » INCI: mica, składnik bezpieczny czy nie?

INCI: mica, składnik bezpieczny czy nie?

Data dodania: 22-06-2017

alt
Mika - główny składnik kosmetyków mineralnych

W ogromnej ilości kosmetyków spotkasz w składzie mikę, z niej też składa się większość kosmetyków mineralnych. Czy zastanawiałaś się kiedykolwiek co to takiego i czy jest to bezpieczne?
Jest to oczywiście minerał a w zasadzie cała ich grupa o podobnych właściwościach. Mika (mica) to nazwa łacińska, nazwa polska to łyszczyk:) Polska nazwa bardzo dobrze wskazuje na właściwości miki, ponieważ ona się błyszczy oraz się łuszczy, więc łyszczyk świetnie obrazuje o co chodzi. W Polsce najwięcej miki spotkacie na Dolnym Śląsku, w Sudetach. To bardzo stare góry, minerały, które się tam znajdują zostały wytworzone przed prastare, dawno wygasłe wulkany. Będąc tam przypatrzcie się skałom i kamieniom, zauważycie w nich sporo błyszczących drobinek. W niektórych wręcz małe błyszczące płytki. To właśnie mika.Tworzy ona cieniutkie, błyszczące blaszki, położone jedna na drugiej jak warstwy papieru. Łatwo ją pokruszyć, ale jest też dosyć elastyczna.Zauważycie też zapewne, że w Sudetach jest jej zbyt mało by opłacało się ją wydobywać. Do zastosowań przemysłowych sprowadza się ją z Indii lub Rosji, gdzie są ogromne pokłady czystej miki.

alt
Płytki miki

Mika jest przezroczysta i zazwyczaj bezbarwna lub jasno żółta. Są też miki ciemnobrunatne, wręcz czarne. Bardzo dużo miki stosuje się w elektronice a także jako wypełniacz do nawozów sztucznych- jest naturalnym minerałem, więc nie zanieczyszcza środowiska po rozpuszczeniu się nawozu. Mikę powszechnie też stosuje się w kosmetyce, jest ona produktem mineralnym, nie wpływa na stan skóry, nie wywołuje alergii, nie zatyka porów, nie starzeje się, nie psuje, więc jest świetnym półproduktem kosmetycznym.

alt
Mika kosmetyczna oferowana w sprzedaży hurtowej

Oczywiście zanim trafi ona do kosmetyków jest oczyszczana z ewentualnych innych minerałów i badana laboratoryjnie, czy na pewno jest odpowiednio czysta i bezpieczna.
Mika, którą znajdziecie w kosmetykach mineralnych, nie jest taka sama w każdym produkcie. Niestety prawo nakazuje w składzie podawać nazwę MICA niezależnie od tego w jaki sposób ten składnik został przetworzony.
Przede wszystkim mika jest mielona do różnych wielkości cząstki. Czym drobniej zmielona mika tym jest ona bardzie matowa i przezroczysta. Im grubsze cząstki miki tym bardzie staje się ona błyszcząca. Na dzień dzisiejszy nie mamy jeszcze miki w postaci nanocząstek. Jeżeli chodzi o prawo europejskie to nie podaje ono maksymalnej dopuszczalnej wielkości cząstki miki. Kosmetyki Rhea są tworzone wg. regulacji USA, które są o wiele ostrzejsze i dlatego nie znajdziesz w nich drobinek większych niż 150 mikronów. Cząstka większa niż 150 mikronów może spowodować problemy po dostaniu się do oka.
Poza tym, że mika jest mielona, jest ona często pokryta pigmentem i wówczas otrzymujemy mikę kolorową. Pigmenty używane do pokrycia powierzchni miki mogą być naturalne lub sztuczne. Firma Rhea, stosuje wyłącznie mikę pokrytą naturalnymi pigmentami mineralnymi (czyli iron oxides). Natomiast jest na rynku wiele miki pokrytej sztucznymi barwnikami. Trzeba mieć świadomość, że kupując mikę z niewiadomego źródła wiele ryzykujemy, musimy dokładnie wiedzieć jak została przetworzona. Nawet jeżeli ma ona certyfikat do zastosowania w kosmetyce, może się okazać, że służy ona jako np. dodatek lakieru do paznokci, a położona na powiekę, na stałe zabarwi białko oka.

alt
Róż mineralny Rhea zawierający czystą mikę.

Poza pigmentami mika często pokrywana jest dodatkowymi substancjami, zwiększającymi/ zmniejszającymi połysk lub np. ułatwiającymi dyspersję czyli rozproszenie w różnych substancjach. Firma Rhea używa np. miki pokrytej innym minerałem- dwutlenkiem tytanu. Dwutlenek tytanu nałożony na mikę, tworzy na jej powierzchni kryształy, które nadają jej niesamowity połysk, równy połyskowi diamentu.
Widziałam też wiele razy produkty, które były oferowane jako mika a wcale miką nie były! Bardzo wiele brokatów i pigmentów kosmetycznych wytwarza się z plastiku. Błyszczące drobinki, to często pokryte plastikiem, zmielone aluminium. Tego typu pigmenty są całkowicie zabronione do stosowania na twarz w UE i USA, ponieważ taka drobinka, która się wbije w oko jest nie do usunięcia. Niestety w wielu krajach wytwarza się je (najczęściej w Chinach) i stamtąd przenikają one do nas jako tanie kosmetyki lub półprodukty.
Tak więc naturalna mika, jako półprodukt kosmetyczny jest całkowicie bezpieczna, używana jest bardzo powszechnie, nawet w pastach do zębów. Natomiast trzeba pamiętać, że rzadko w sprzedaży jest dostępna czysta mika, najczęściej jest to produkt pokryty innymi substancjami. Czysta mika niestety nie nadaje się do bezpośredniego nakładania na skórę ponieważ ma słabą przyczepność. Dlatego miesza się ją z innymi produktami aby zwiększyć jej trwałość na skórze.

Komentarze (0)

Przejdź do strony głównej
Oprogramowanie sklepu shopGold.pl