Od wielu lat sprawdzam trendy w makijażu na nadchodzący sezon. Nie, żebym była niewolnicą mody, ale lubię wiedzieć co w trawie piszczy. Żadne zmarszczki nie postarzają mocniej niż stylizacja z poprzedniego dziesięciolecia. I te trendy mniej więcej co roku się powtarzają: pasteje na wiosnę, metaliczny połysk zimą a brąz i złoto latem. Ale… nie tym razem. Po obejrzeniu trendów na lato 2019 jestem totalnie zaskoczona, choć nie powiem, podobają mi się one J
Są to trendy proponowane przez wielkich makijażystów tego świata wzięte z wybiegów. Na ulice zapewne trafią one trochę później.



To co przede wszystkim rzuca się w oczy, to że opalenizna jest całkowicie passe. Tego lata jedynym obowiązującym trendem będzie jasna, wręcz blada cera, bez śladu brązu. To na pewno ucieszy Panie, które są fankami stosowania mocnych filtrów przeciwsłonecznych, a także tych, które niestety lato muszą spędzić w pracy. Pozostałym z nas trudno będzie zachować tak śnieżną biel, ale w każdym razie nie należy przesadzać z opalaniem. Skóra ma być wyglądać nago, ale jednocześnie ma być idealna, nieskazitelna, bez przebarwień, zaczerwieniem, pajączków itp. co w praktyce oznacza, że musimy zaopatrzyć się w podkład w jasnym odcieniu. U niektórych projektantów wykończenie skóry jest błyszczące, lekko wilgotne. Taki połysk można osiągnąć na wiele sposobów: można użyć podkładu w olejku, który jest mocno błyszczący, podkładu w kremie, który jest delikatnie satynowy, albo pudru nabłyszczającego, który pomoże rozświetlić wybrane partie skóry. Przy bardzo jasnej, porcelanowej cerze, ja bym jednak radziła uważać z nadmiernym połyskiem. Blada, błyszcząca skóra może przestać wyglądać świeżo a zacząć wyglądać niezdrowo po prostu. Poza tym na skórze niewiele się dzieje. Żaden z projektantów nie użył bronzera, rzadko który róż, a jeżeli to i tak w bardzo delikatnym odcieniu.



Cały makijaż jest bardzo subtelny i delikatny, jeżeli coś się w nim dzieje to z reguły w jednym obszarze twarzy.
Można np. podkreślić oczy za pomocą smokey eyes. Reszta makijażu natomiast pozostaje niewidoczna, tak jakbyśmy zaczęły makijaż, ale nie zdążyły go dokończyć. Także makijaż oczu jest taki nie do końca dopracowany, lekki i niezobowiązujący. Często nawet rzęsy nie są pomalowane.



Drugim sposobem na uzyskanie wyrazistego makijażu, niewielkimi środkami, jest mocne zaakcentowanie ust. Pomadka w intensywnym, neonowym kolorze, może być błyszcząca, metaliczna lub bardzo błyszcząca starcza za cały makijaż. Cały akcent skierowany jest na usta, więc pomadka musi przyciągać wzrok. Reszta makijażu jest praktycznie niewidoczna.



Można też podkreślić powieki metalicznym lub brokatowym cieniem do powiek. Duży brokat na powiekach świetnie wygląda, aczkolwiek nie jast takie proste jak się wydaje. Po pierwsze cień z dużym brokatem, trudno jest symetrycznie nałożyć na obu oczach. Duże drobinki po prostu będą inaczej się przylepiać do skóry. Poza tym spory brokat nie będzie się trzymał powieki, trzeba pod niego użyć specjalnej bazy- kleju do brokatu. Osypujący się brokat z nieprzygotowanej na niego powieki, może narobić nam sporych problemów, jeżeli wpadnie nam do oka. Duże drobinki mogą się wbić w rogówkę, lub śluzówkę powieki i nie obędzie się bez interwencji lekarza. Z tego powodu firma Rhea ma w ofercie cienie z drobinkami takiej wielkości, żeby nie narobiły szkód.



Chcesz nowoczesnego i nietypowego, za to bardzo lekkiego makijażu? Namaluj w okoliczach oczu białe elementy graficzne. To również bardzo silny trend. Makijaż nie jest widoczny na pierwszy rzut oka, ale za to bardzo efektowny, gdy ktoś się już przypatrzy.


Ale najważniejsze latem i tak jest cieszyć się nim i wykorzystać każdą chwilę J

